ksiega gosci

2010
wrzesień
2008
wrzesień
2007
kwiecień
2006
czerwiec
2005
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
wrzesień
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec


 
Przedawnione.

Dwudziesty dziewiąty września dwa tysiące dziesięć, 

telefon od Matki, niewiele się zmieniło, zabawne ale nie wzrusza mnie to jak dawniej.

Zacząłem pisać tego bloga ok. osmiu lat temu, potrzeba akceptacji, poszukiwanie miejsca w świecie.

Obecnie. 

Depresja, papierosy i kawa, czy warto dzielić się tym z ludzmi ? Może lepiej z profesjonalistami. 




dziecko-alkoholika 2010-09-29 14:38:06
skomentuj (6)
Korzenie.

Minely dwa lata, wszystko ma swoje zakonczenie bardziej lub mniej happy, zaluje faktu ze zapedzialem sie gdzies w tej ucieczce od przeszlosci, ze czekajac pod zegarem w centrum o dwudziestej przeciej piecdziesiat dziewiec czekalem na trzy zera, wyidealizowany reset systemu ulamek sekundy w kotrym wszystko sie zmenia i zaczyna od nowa. Czuje sie bezpieczniejszy mimo wszystko nadal bezksztaltny, niezdecydowany, czasem rozkapryszony.
dziecko-alkoholika 2008-09-05 01:29:01
skomentuj (5)
Kolejny rok

Czas mija a ja zostawiam po sobie puste mieszkania, przenosze sie praktycznie co roku, szukam, z czasem weryfikuje. Im bardziej samodzielnie tym wiecej dystansu i chlodu wewnatrz, nie jest juz tak lirycznie, 23 lata. Nie zastanawiam sie dlaczego oraz czy warto bylo. Chaos. Miasto i ludzie, moje zycie i praca. Zreszta to juz nie wazne.
Powoli zaczynam zauwazac u siebie sklonnosc i brak umiaru w opcjach wszelkich uzywek, wlasciwie czasem zalezy mi tylko na tym zeby przezyc do 10.
dziecko-alkoholika 2007-04-13 03:23:34
skomentuj (6)
1.

Udokumentowałem się, przez długi czas zbierałem, kleiłem, dodawałem nowe elementy.
Za oknem ten sam świat i ludzie tylko perspektywa inna, ręce drżą.
Nie pisałem, nie czułem potrzeby, w domu gdzieś daleko za górami za lasami także nic się nie zmieniło, nie uczestniczę w tym bezpośrednio, teraz tylko słucham jak podłe jest życie z alkoholikiem.

dziecko-alkoholika 2006-06-05 11:09:13
skomentuj (4)
Milczeliśmy.

Milczał pokój
Milczały telefony.
Milczeliśmy wpatrzeni w siebie.
Nieposkromione miasto, nocą pająki osnuły siecią.
Cisza w parku i na przystanku.

dziecko-alkoholika 2005-03-22 03:04:15
skomentuj (11)
Coraz mniej uczuć w tym obrazie, ale kiedy coś powszednieje staje się jałowe...

Człowiek chce zebrać myśli, czasem za dużo tego w głowie, szufladek też albo za dużo albo za mało... W życiu nie dzieje się nic, wielkie nic patrzy na mnie z zakurzonego kąta pokoju, czasem szyderczo uśmiecha się wisząc pod sufitem. Przestałem wychodzić z domu, ograniczam rozmowy z ludźmi. Pije kawę, palę papierosy i mam w głowie „hand made” nic.
Nie dajesz nic z siebie nie dostajesz nic w zamian, tak od ludzi jak i od życia.
Wiesz wzdycham właśnie, bo zdaje sobie sprawę z tego dna, na które powoli opadam. Matka ma racje jestem podobny do ojca, tak masz racje najlepiej pogodzić się z taką myślą i nie podejmować walki (bo tak jest wygodniej). Odwiedziłem dom jakoś na początku marca pojechałem żeby się z nimi zobaczyć. Oczywiście ojciec z dworca odebrał mnie w stanie wskazującym, później nie widziałem go już trzeźwego, zmarniał, schudł, połowa człowieka, kiedyś był postawny i silny teraz zniszczony, czekam cierpliwie... Przez tydzień, widziałem to, co zawsze, matkę przepełniona goryczą, ale w pewnym stopniu obojętną na zachowanie i stan ojca. Stary nie może za dużo pić, laba kończy się po czterech piwach. Później już tylko wymioty i zejście w pokoju na piętrze. Chciałem załatwić mu jakiegoś psychologa albo psychiatrę, niestety sam musi wyrazić zgodę i podjąć odpowiednie kroki żeby podjąć leczenie. Kroków nie podejmuje, nie wnikam, dlaczego, był zbyt zalany, kiedy chciałem z nim normalnie pogadać.
Dlatego człowieku, zajmij się sobą, kształtuj swoją drogę tak, aby oddalić się od tego, porzuć sentymenty, udaj się na terapię, i z czasem zacznij żyć. Pamiętaj nie będzie łatwo, ale walka jest opłacalna, nie sugeruj się mną, obecnie owszem powątpiewam w swoje możliwości, ale to kwestia czasu.

dziecko-alkoholika 2005-03-18 22:53:27
skomentuj (3)
W po(p)tokach...

Podrapałem się po głowie, kolejny łyk kawy.
Zmęczone oczy obserwowały potoki płynące ulicami.
Z ludzi także wypływają potoki słów, niemniej jednak po pewnym czasie ludzie wysychają a potoki przestają płynąć.

dziecko-alkoholika 2005-02-24 13:33:05
skomentuj (5)
Shadow Journal

Mokre szyby zniekształciły szary, tonący w chmurach świat.
W popielniczce dopala się papieros,
Mnie już więcej do szczęścia nie potrzeba.
Zasłaniam okno, wsłuchuje się w wiatr.
Zasypiam.

dziecko-alkoholika 2005-02-12 16:36:41
skomentuj (13)
-

Marazm, ten dom, to mieszkanie.
Ściany przesiąknięte znudzeniem.
Tyle w nich żalu i goryczy, tyle złości.
Po elewacji leniwie pnie się trujący bluszcz.

Mam dość tej pseudo zimy, marzy mi się las,
skrzypiący śnieg pod butami, spacer z psem.
Brakuje mi kominka i Amelii.
Wszystko jest tak odległe

dziecko-alkoholika 2005-02-08 22:46:51
skomentuj (6)
Druga dwukropek trzydzieści osiem, siódmy luty dwa tysiące piątego roku.

Gdzieś w oddali zasłyszany pociąg, spięcia na liniach wysokiego napięcia, to przez mróz, kiedy przejeżdża ekspres strzela szkło.
Bolą mnie już oczy, boli kark, opuszki zdarte do kości.
Nie śni się nic, nie śpię, to już obłęd.
Spisuje na kartki zasłyszane piosenki.
Pisze dziennik.

dziecko-alkoholika 2005-02-07 03:18:15
skomentuj (1)